Heja, ze znajomymi mamy plan zrobić sobie szkolenie z podstawowej mechaniki motocyklowej, głównie pod off road ale nie tylko. Pomysł jest taki, że mamy zaprzyjaźnionego mechanika, poszukamy jakiegoś dobrego miejsca, każdy przyjeżdża swoim Moto i on pokazuje po kolei podstawowe czynności, co się może z***ać w trasie, jak to naprawić. Niby jest YouTube i książka serwisowa, ale najlepiej się wg mnie uczyć pod nadzorem fachowca i samodzielnie uwalajac się po pachy. Co o tym sądzicie? Może ktoś byłby zainteresowany? Głównie do tych z Trójmiasta. Pomysł podejrzany z grup off-road 4x4. Potencjalny termin - wrzesień/październik.