Odpowiem jako użytkownik Tigera 800 XC 2013 - wprawdzie w temacie jest 2 gen, ale te wersje chyba się aż tak drastycznie nie różnią (a na pewno nie tak jak 1/2 gen. vs 3).
Kupiłem z przebiegiem 68k, jeśli chodzi o samą jazdę to sprzęt jest ogółem bardzo przyjemny. Silnik elastyczny, ale IMO to jest sprzęt który dostaje kopa dopiero jak się go wkręci na trochę wyższe obroty. Jak ktoś się przyzwyczaił do kopa w dole to na TT będzie inaczej. Mocy starcza, czy załadowany czy z pasażerem - jest ok.
Jeśli chodzi o część techniczno-serwisową - w moim odczuciu ten sprzęt niestety ma całkiem sporą liczbę typowych bolączek. Jak się poczyta jakiekolwiek grupy czy fora to wszędzie powtarza się z grubsza to samo.
1. Silniczek krokowy - trzeba czyścić, bo inaczej w pewnym momencie się zapycha i gaśnie na niskich obrotach. U mnie problem jeszcze nie wystąpił, podobno silniczek był czyszczony przez poprzedniego właściciela niedługo przed sprzedażą. Podobno 2 gen. już ma to ogarnięte - nie miałem okazji sprawdzić.
2. Skrzynia biegów - pęka albo sprężyna powrotna wałka, albo sam wałek (jest taki metalowy element który się wyłamuje). Jeśli wałek - naprawa kosztowna (chyba że ktoś nie zamawia nowej części tylko daje starą do pospawania, tak też robią - wychodzi taniej), ale po naprawie podobno jest spokój. U mnie ten element już naprawiony, wałek pękł przy ok 71 tys. km.
3. Rozrusznik - sporo Tigerów ma ten problem, że na gorącym silniku czasem się przycina albo nie odpala w ogóle dopóki trochę nie ostygnie. U mnie problem występuje sporadycznie, zwłaszcza w gorące dni, ale jeszcze nie było tak żeby nie odpalił w ogóle.
4. Zawieszenie z tyłu stuka - to chyba nie wpływa na nic, niektórych wkurwia, ja jeżdżę w zatyczkach i tego raczej nie słyszę.

5. Przednie koło się podobno się rozcentrowuje szybciej niż w innych moto - możliwe, nie miałem porównania. Moje jest trochę rozcentrowane, pójdzie do wycentrowania.
6. Po wrzuceniu na luz słychać jakiś szmer/stukot - prawdopodobnie jakiś luz na styku sprzęgło/wałek biegów. Aktualnie słabo się orientuję, sporo osób mówi "olać i jeździć" - ja dopiero będę zgłębiał ten temat, więc ani tego nie neguję ani nie podpisuję się pod tym.
Także moto do jazdy przyjemne i ma swój 'charakter' - zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym tego słowa znaczeniu.