Jako że będę zaczynał czwarty sezon na Tigerze 1050, spróbuję porównać moje spostrzeżenia z Waszymi.
Odnośnie tego odpalania na zimno, to coś jest na rzeczy zdecydowanie. U mnie rzecz wygląda tak:
- próbuję odpalić zimne moto przy temperaturze, powiedzmy, około +3 stC
- starter kręci silnikiem przez moment, może dwa trzy obroty wału po czym starter się rozłącza i przestaje kręcić
- komputer resetuje stan paliwa (spada do 0)
- nie da się przkręcić starterem bez uprzedniego wyłączenia i włączenia IGN na stacyjce
- po ponowym włączeniu zapłonu standardowo słychać pompę paliwa, wskazówka okrąża sobie obrotomierz...
- można próbować odpalić ponownie...
Generalnie w takich warunkach u mnie pomaga minimalne dodanie gazu i odpalanie z bardzo lekko odkręconą manetką, zawsze chwyta bez jaj z resetowaniem.
- próba odpalenia na słabym akumulatorze, raczej niewykonalna. Starter nie kręci jak w innych sprzętach z co raz mniejszą siłą aż do całkowitego spadku napięcia z aku, tylko właśnie rozłącza się od razu w sposób jaki opisałem powyżej.
Wskaźnik poziomu paliwa działa ok, ale wskaźnik zasięgu stale pokazuje kompletne pierdoły. Wskaźnik średniego spalania z danej trasy też dość często nie pokrywa się z tym co wychodzi z kalkulacji po zatankowaniu. Np u mnie średnie spalanie na wskaźniku często w granicach 7,5l/100km a przy tankowaniu wychodzi na ledwo nie całe 6l/100km
