Po kilku konsultacjach i lekkiej modyfikacji udało nam się z PIT-em ułożyć bardzo ambitną trasę - w opisie poniżej wykorzystuję informacje właśnie od niego
You are not allowed to view links.
Register or LoginAmbitną dlatego, że ma ponad 200 km, co na tamtejszych, dość krętych drogach oznacza ponad 4 godziny samej jazdy, a dochodzą do tego jeszcze ciekawe miejsca warte obejrzenia. No i jakiś obiadek po drodze... Pokrótce przedstawia się ona tak:

Z Rzeczki ruszamy na północ zobaczyć starą, niemiecką zaporę w Zagórzu Śląskim. Kawałek dalej jest Zamek Grodno, z którego jest fajny widok na zaporę. Do Zamku trzeba dojść pieszo, ok. 20 minut pod górę. Potem odbijamy na zachód omijając od południa Wałbrzych i kierujemy się do Gorzeszowa, aby zobaczyć "Głazy Krasnoludków". Dalej Krzeszów i wielka bazylika (coś takiego na wsi, to wielka rzadkość). Następnie Kamienna Góra, Przełęcz Okraj i wjeżdżamy do Czech. Przejeżdżamy krętymi drogami do Adrspach, w okolice Skalnego Miasta. Stąd wracamy do Polski i w Sokołowsku można zobaczyć ruiny Uzdrowiska Grunwald. Kolejny postój, to łowisko pstrąga i obiad w Złotej Wodzie k/Głuszycy. Jeśli czas pozwoli, to wracając do Rzeczki można zrobić "skok w bok" i wpaść na kawę do kultowej "Białej Lokomotywy" w Nowej Rudzie.
Ponieważ na przejechanie trasy mamy około 7 godzin, to moim zdaniem nie ma szansy na obejrzenie wszystkich atrakcji - samo Skalne Miasto może zająć 2-3 godziny, obiad lub kawa w Nowej Rudzie to też godzina, Zamek Grodno zapewne również. A po drodze potrzebne też będzie jakieś tankowanie. I to wszystko przy założeniu, że nie będzie deszczu...
Do tego dochodzi kwestia preferencji poszczególnych osób - jedni wolą szybką jazdę po zakrętach, inni spacerowe tempo i zwiedzanie wszystkich atrakcji. Musimy również zwracać uwagę na wielkość grupy, bo nie znamy się nawzajem od strony umiejętności za kierownicą i chyba też nie ma co narażać się na "zaczepki" ze strony służb porządkowych, jak będziemy jechać w kupie w 20 maszyn

Dlatego proponuję podzielenie się na mniejsze grupy i samodzielny przejazd trasy uwzględniając szybkość jazdy, atrakcje do obejrzenia, itd. Takim mniejszym grupom łatwiej też będzie o stoliki w knajpce, a tankowanie będzie trwać krócej. Nie musimy już teraz dokonywać podziałów, lecz ustalimy to np. w pierwszy dzień Zlotu lub spotkamy się na podejściu do Zamku Grodno i wówczas jedni pójdą na górę, a inni pojadą dalej. Może to być również wygodne dla osób, które wyruszą z Ośrodka później lub będą chciały wrócić wcześniej, aby przejechać się testowych Tigerach.
Prowadzących może być przynajmniej trzech - PIT, Predi oraz lukiies, który właśnie "rzeźbi" jakiś ślad w Google Earth, do zaimportowania przez różne nawigacje. Powyższa mapa też chyba pozwala każdemu na zaplanowanie trasy. Ja się na tym nie znam, tak więc poproszę o Wasze rady, wskazówki i opinie na ten temat
Wklejajcie tu swoje tracki i napiszcie takim laikom jak ja, co z nimi zrobić 
Tak czy inaczej, wszystko rozstrzygnie się w trakcie Zlotu (w piątek i w sobotę przed wyruszeniem z Ośrodka), szczególnie, że w połowie września aura potrafi być zmienna...
Na koniec, dla przypomnienia - wjeżdżamy do Czech, czyli warto pamiętać o ubezpieczeniu, no i jeszcze raz proszę o zatankowanie motocykli w piątek, żeby w sobotę grupa nie musiała czekać na zapominalskich... bo nie będzie czekała

.