Tiger 800 xc, z oryginalnym tłumikiem, nie jest głośny ("trochę jak czajnik"), a klakson woła o pomstę do nieba.
Sam w kasku ledwo go słyszę.
Mieszkam w Wawie, gdzie dżungla uliczna zmusza do używania klaksonu częściej niż jest to dozwolone.
Niestety stwierdzam, że go nie słyszą inni użytkownicy dróg.
Dziś taksówkarz zajechał mi drogę i ... dopiero kontakt wzrokowy uświadomił mu moją obecność na lewym pasie.
...
Pamiętam jak kolega, zamontował na rowerze trąbę ze sprężonym powietrzem, taką fanfarę ... nikt nie był w stanie nie ustąpić nam drogi.
Może macie jakieś konkretne pomysły na ulepszenie mojego klaksonu, tak żeby ludziom majty spadały jak zatrąbię???
Dzięki za konkretne porady.