Filay,
Pewnie, że trochę "pompuje narrację strachu".

.
Ale w moim przypadku przestawienie się z jazdy włącznie na twardym jest trochę trudne...... parę lat temu skasowałem moto, nic mi się nie stało (tzw. Statystykę wyczerpałem

), ale respekt do rzeczy których nie umiem pozostał. Powoli, w swoim tempie, nadrobie, a to co widzę, utwierdza mnie, ze się da!
Dzięki za ciepłe słowa.
Pzdr dla ekipy
