Jak by nie było, Lukiies zachęcił do powrotu w te rejony (okolicach Ornety skasowałem totalnie moją pierwszą FJR, więc jest co wspominać

) .
I to zrobię.
Znaczy się, wrócę w te rejony, bo limit kasacji wyczerpałem

W sumie z Wwy to też bliżej niż w Bieszczady.