Krzychu - parada ma zgłoszeń ze 600 motocykli i jakaś trasę przejazdu - takie coś jedzie wolno i bezpiecznie blokując ruch na długi czas na kolejnych skrzyżowaniach a komuny nie można rozbić i dopuścić do jeżdżenia między samochodami z przyczyn bezpieczeństwa. Ludzie jadąc na taka paradę ufają organizatorom ze będą przede wszystkim bezpieczni i będą mogli się skupić na temacie parady.
W zabezpieczeniu są wybrani ludzie którzy na poważnie traktują bezpieczeństwo (zwykle ratownicy motocyklowi) i ich zadaniem jest otwieranie kolumny, zamknięcie oraz zablokowanie wszystkich dróg dojazdowych na trasie przejazdu, ponieważ nikt autem nie może włączyć się w kolumnę.
Oczywiście są odpowiednio oznakowani - otrzymują kamizelki i inne elementy (np radia) od organizatorów.
Znacznie bardziej mi ta rola odpowiada niż jechanie statyczne w kolumnie.
Tobie zreszta też, dlatego pisze ze to naprawdę fajna metoda samorealizacji na motocyklu. Przynosi sporo frajdy i satysfakcji.
Wpadnij, przetestuj - sam zobaczysz.