Liberty Warszawa od stycznia traci autoryzację Triumph, więc może dlatego zaproponowali serwis Almot.
Traci autoryzację, bo właśnie Almot - czyli nowy dystrybutor Triumpha w Polsce - stworzył swój własny salon i przy okazji serwis. I zakończył współpracę z Liberty - nie wiadomo, czy dlatego, że chce być jedynym serwisem w W-wie, czy z powodu jakichś wymagań, których Liberty nie chciało spełnić... A jaki będzie efekt końcowy takiego posunięcia, to czas pokaże.
Ja jestem sceptyczny, bo autoryzowana sieć serwisowa nie dość, że się nie rozwija, to będzie skromniejsza od dotychczasowej - w serwisie Almotu zmieści się 2 podnośniki i może 2 moto na podłodze, czyli, jak już napisałem wcześniej, w sezonie mogą być dłuuugie kolejki... Osobną sprawą jest kwestia umiejętności i doświadczenia ludzi w serwisie Almotu, bo dobrymi chęciami, to piekło jest wybrukowane...

A na pewno nieszczęściem dla nas jest kontynuowanie monopolu... Jeden autoryzowany serwis dla praktycznie całej wschodniej Polski to dramat! Jazda po 300 km na przegląd jest przejeb....a!
P.S. Epopei ciąg dalszy... We wtorek, jak odstawiłem Tigera do serwisu Almotu, powiedziano mi, że do końca tygodnia zostanę poinformowany o diagnozie. Jest piątek, godzina 20:30 i do tej pory nikt z serwisu firmy Almot do mnie się nie odezwał... Jakoś nie przypominam sobie, aby pracowali oni na dwie zmiany, czyli do 22. A zatem dopiero po niedzieli będzie jakiś ciąg dalszy... Przynajmniej taką mam nadzieję...