Jest wyciek informacji ale ja ujawnić go nie mogę.
Cały ten wątek robi się trochę dziecinadą... Wiem, ale nie powiem...
Jednak wiem że to będzie dobry strzał w ciemno.
Moim zdaniem, takie ostentacyjne deklarowanie zakupu motocykla:
- który nie został oficjalnie zaprezentowany, nie są znane jego dane techniczne i nie przeszedł przez jakiekolwiek jazdy testowe dziennikarzy, niezależnych testerów, itd....
- którego poprzednicy doświadczyli całkiem poważnych "chorób wieku dziecięcego" i przechodzili wiele akcji serwisowych...
- który jest sprzedawany w Polsce przez prywatną firmę (nie producenta), posiadającą 4 (słownie: CZTERY, z czego trzy swoje) ASO w naszym kraju, i która - opierając się na dotychczasowych doświadczeniach - niechętnie lub prawie wcale nie okazuje good will swoim klientom...
- którego producentowi wydaje się, że jest figo-fago marką premium, a co za tym idzie wycenia swoje maszyny dość wysoko...
- którego polska cena w dniu premiery będzie zapewne najwyższa w historii (bo doświadczenie pokazuje, że potem ceny są raczej niższe)...
jest trochę śmieszne i przypomina raczej zabawą w rosyjską ruletkę...

No ale kto bogatemu zabroni...

Postura KOTA 1200 będzie nieco delikatniejsza wizualnie aczkolwiek walka z obniżeniem środka ciężkości by uzyskać cos na nutę BMW GS czy MOTO GUZZI V85TT raczej się nie uda.
Jedyne co może zastanawiać to te obniżanie masy motocykla bo technologicznie może sie to wiązać z mniejszą trwałością elementów składowych KOTA.
Teraz merytorycznie - Tiger nie ma szansy na tak niski środek ciężkości, jak to jest w dużym GS-ie, bo to po prostu wynika z konstrukcji motocykla, a przede wszystkim silnika. GS ma płaskiego boksera z cyckami na boki i właśnie to powoduje, że duża masa jest nisko. O V85TT nie ma co tu pisać, bo to inna liga...
Jak zapewne wiesz tylny wahacz w nowym dużym Tigerze, to nie będzie mono-wahacz z potężną, ciężką obudową, lecz konstrukcja bardziej klasyczna - podobna do tej w Super Tenerze. A to rozwiązanie da, moim zdaniem, oszczędność kilku kilogramów... I pewnie jest jeszcze kilka miejsc, gdzie można zeskrobać trochę tłuszczyku

Już gdzieś napisałem, że nowy Tiger 1200 staje się lżejszym motocyklem, bardziej w krzaki, a nie solidnym SUV-em, jak do tej pory. Triumph chyba się zorientował, że na skuteczną rywalizację z BMW GS 1250 nie ma szansy i teraz bardziej spróbuje atakować segment zajmowany przez Afrykę lub większe KTM-y...
P.S. Piszesz o planach zakupu wersji podstawowej i późniejszym jej doposażeniu. Jednocześnie nie interesują Cię zaawansowane opcje typu aktywne zawieszenie, tempomat, itp. To po co w ogóle myślisz o Tigerze??? Może kup sobie dużego V-Stroma lub Versysa? Zaoszczędzisz kupę kasy, ale będziesz miał o niebo bardziej niezawodny sprzęt, który dużo mniej traci na wartości, którego sieć serwisowa w PL jest bez porównania większa

Pamiętaj też, że Almot nie godzi się na montaż nie-autoryzowanych akcesoriów (nawet podłączenia TomToma), czyli wszystko będzie musiało być oryginalne i montowane w ASO. Niestety tych "autoryzowanych" akcesoriów do Triumpha jest, jak na lekarstwo i kosztują majątek...
Ale znów - kto bogatemu zabroni
