W teren jednak kocury, i potrafią dobrze żreć w piachu , trawsku i nawet błotku..
Ale jak nie czochra się wiecej off niż on.. to IMO sa męczące..:/
Pamiętaj, że Twój Tiger jest lżejszy od większego "brata" o 50-60 kg, a więc jest to ogromna różnica. Co więcej, zabezpieczenie motocykla przed zniszczeniami przy glebach (nawet niewinnych parkingówkach) wymaga dołożenia górnych gmoli, a to kolejne 8-11 kg, i to u góry. Czyli wysoko położony środek ciężkości jeszcze dodatkowo zwiększa się...

Dlatego - moim zdaniem - piach, trawa, błoto i każde inne grząskie i miękkie podłoże, to dla Tigera 1200 jest masakra i walka o przetrwanie.
Natomiast nadaje się on rewelacyjnie na długie przeloty po twardych nawierzchniach - czy to kiepskim asfalcie lub ubitym szutrze. Podczas wyprawy przez Rosję do Mongolii i z powrotem (18 kkm) doświadczyłem własnie takich dróg i Tiger spisał się wyśmienicie

Na autostradach też sobie daje radę, choć to nudne drogi... Ale moc i elastyczność silnika pozwala na swobodną jazdę i łatwe wyprzedzanie całych kolumn samochodów...
W obu powyższych przypadkach wystarczą opony szosowe (max 80/20), żeby zbytnio nie cierpieć
