Potwierdzam, Tygrys pracował w ciężkich warunkach

Temperatury powyżej 40 stopni, ciężki teren, dwie osoby plus toboły i wolna jazda na 1 i 2 biegu. Silnik zalany RP 20W50

Jeździłem początkowo na Penrite i BR, zrobiłem może po 3 tyś. na każdym z nich. Są to dobre oleje, jednak dla RP nie stanowią konkurencji

Może gdyby mnie było stać na nowy motocykl, a idąc jeszcze dalej, czyli zmieniać go co 2-3 lata znów na nowy, to może
olał bym jakość oleju lanego do silnika ( wiadomo, niech się martwi ten co ode mnie kupił )

Silnik chodzi idealnie tzn. równiutko, cichutko, biegi wchodzą jak w masło. Zdarzyła mi się jednak w Albanii chwila zwątpienia

Przy temp. powietrza 42 stopnie zaczęła mi ciężko chodzić skrzynia tzn. nie mogłem znaleźć "luzu"
Nie była to jednak wina zbyt rozgrzanego oleju

Gorąca nie wytrzymała linka sprzęgła, która pod wpływem temperatury wzięła i się wydłużyła

Co skutkowało złym wysprzęglaniem.
Tygrysa nie mam zamiaru sprzedawać i mam nadzieję, że dobiję na nim do 100 000 tyś. km.
Za jakieś pięć lat będę mógł Wam powiedzieć czy było warto kupować RP

Ps. Stubin, mógłbyś napisać ile maksymalnie przejechałeś kilometrów na jednym motocyklu ?